20 grudnia 2009

Spotkanie instruktorskie

Spotkanie instruktorów, którzy już nie działają, którzy mieli krótką przerwę i znów zaczynają działać i tych, którzy działają i jeszcze nie mieli przerwy było bardzo pouczające i do tego przyjemne.

Jakie rzeczy, których nauczyłeś, wykształciłeś w sobie w harcerstwie przydają Ci się w pracy?

Na to pytanie, każdy kto już pracuje mógł długo odpowiadać. Często powtarzało się:
  • umiejętność pracy w grupie
  • umiejętność kierowania zespołem
  • umiejętność zarządzania jakąś konkretną sumą pieniędzy
  • umiejętne planowanie czasu
  • odpowiedzialność
  • punktualność
  • zaradność
  • umiejętność tworzenia czegoś z niczego
Jakie rzeczy przeszkadzają Ci w pracy zawodowej lub w życiu prywatnym?
  • brak umiejętności odpoczywania (nie aktywnego, chodzi o leżenie bykiem)
  • działanie tylko zgodnie z planem (mało spontaniczności)

Były też i inne odpowiedzi, ale akurat te utkwiły mi w pamięci.

Może Ty chcesz dodać jakieś pozycje, do któregoś pytania?

14 grudnia 2009

IIH

Czyli Impreza Integracyjna Hufca.

Spotkanie dla harcerzy starszych i wędrowników, na którym mogli oni zrobić coś dla siebie, odpocząć, spotkać swoich znajomych oraz poznać nowych. Rozmowy, żarty, wygłupy, śpiew w każdej formie oraz ogólnie mówiąc dobra zabawa, która objawiała się radosnymi twarzami uczestników świadczy o tym, iż ta impreza była potrzebna i warto było ją przygotować ( tu bardzo dziękujemy Wiktorii :) oraz całemu sztabowi ).

Pokaz specjalny czyli No potatoes, był dla większości uczestników czymś nowym, za to jak bardzo emocjonującym i przyjemnym doświadczeniem. Bardzo podobał się wszystkim. Grupa ta, już po skończonym wyjeździe była zadowolona ze swojej publiczności i całego spektaklu.

Spotkanie to było bardzo przyjemne, każdy miał możliwość zrobienia tego na co miał ochotę i nikt nikogo do niczego nie zmuszał. Wydaje mi się, że tego typu imprezy są potrzebne. Cieszę się, że tak dużo osób wzięło udział w tym przedsięwzięciu i życzę wszystkim udanego tygodnia. :)

A jakie Ty lubisz imprezy harcerskie? Może chcesz coś powiedzieć o IIH?

6 grudnia 2009

Pozytywność-jej kolejny aspekt

Pozytywna atmosfera wpływa na pracę. To bardzo proste i logiczne stwierdzenie prawda? Ale czemu, jak myślisz?

Kilkoro ludzi ze sobą współpracuje, robią to z kilku powodów. Zależnie od tego o jakiej grudpie mówimy. Ale mówąć bardzo ogólnie na pewno ma to dla każdego z nich jakieś pozytywne skutki. Może korzyści finansowe, społeczne czy intelektualne. Niezależnie od tego co z tego mają, pewne jest to, że jednak coś dostają. Można powiedzieć, że nie zależnie od tego czy będą się dogadywać i tak będa mieli z tego korzyści. Ale czy nie przyjemniej jest pracowaćw miłej i przyjaznej atmosferze? Gdy tylko pracujemy w takiej jest nam po prostu przyjemniej i tyle, czy potrzebujeny czegoś więcej? Uśmiech, pomocna dłoń jeśli mamy problem i wsparcie oraz świadomość obesności obecności życzliwej dla nas osoby jest naprawdę ważna, aby móc dobrze współpracować i czerpać z tego korzyści.
Zdjęcie zrobione podczas sztabu kryzysowego obozu 4 SH.

A co Ty o tym myślisz?

30 listopada 2009

Czas

Czas...

Czym jest czas? Dla każdego z nas na dobrą sprawę jest czymś innym, odczuwamy go w inny sposób i inaczej przeżywamy chwile, które już były, które są i które będą... Dla mnie czas jest to coś niewyobrażalnego, czego nie da się dotknąć, zmierzyć można tylko wpsominać co było, planować co będzie i doceniać to co jest!

Mówi się, że z wiekiem czas przymyka nam sie przez palce coraz szybciej i nie postrzeżenie. Coś w tym jest. Ale pomimo to powinniśmy pamiętać iż nasz czas jest ważny. To od nas zależy czy go stracimy, na co go poświęcimy i czy będziemy potrafili docenić każdą wartą chwilę.

"Czas goni nas, goni nas,
Goni nas, goni nas cały czas
Cały czas goni nas..."

Tylko czy, aby na pewno zawsze umiemy racjonalnie rozdzielać czas pomiędzy natłokiem spraw, tomów książek, ilości spotkań i chęci zrobienia kilku rzeczy na raz? Czy zawsze dokonujemy słusznego wyboru decydując się akurat na to zajęcie a nie inne? Musicie odpowiedzieć sobie sami na te pytania. Ja tylko życzę powodzenia w podejmowaniu decyzji :) Sama mam czasem trudności z wybraniem jednej rzeczy z kilku bo na pozostałe nie mogę sobie pozwolić czasowo, czasem są to słuszne decyzje, a czasem niekoniecznie. Bywa różnie, ale musimy wybierać!

Czym dla Ciebie jest czas?

22 listopada 2009

7 urodziny 7 LDH "Wulkan"

Każda drużyna kiedyś powstać musiała, ta akurat zaistniała 21 listopada 2002r. Z tego powodu w dniu wczorajszym obchodziliśmy jej 7 urodziny!

Na biwaku urodzinowym prócz aktualnych członków drużyny znaleźli się też goście z 4 SH "n.p.m." reprezentowani przez komendantkę szczepu czyli dh. Małgorzatę Kuzię oraz członków 123 LDSh Imperatyw w składzie: dh. Ola Dudziak, dh. Asia Florek, dh Kamil Jagna Jagielski i dh Michał Hys oraz były członek 7 LDH Wulkan oraz aktualny członek 47 LDW Widmo i nasza wspaniała druhna komendantka biwaku reprezentująca 4 LDH Czarna Czwórka im. Jana Hetmana Zamoyskiego czyli dh. Monika Gorgol :) oraz goście honorowi! Czyli byli członkowie drużyny, którzy pełnili pewne istotne funkcję:

dh. Justyna Surmacz - założycielka drużyny oraz jej była drużynowa
dh Kuba Szeliga - przyboczny oraz zastępowy zastępu Tutupaka
dh. Ania Bartnik - przyboczna oraz zastepowa zastępu Hekla
dh. Weronika Zdyb - zastępowa zastępu męskiego Fudzi
dh. Kasia Dąbrowksa - zastępowa zastępu męskiego Fudzi
:)

Biwak rozpoczął się w piątkowe popołudnie i już od samego początku panowała na nim bardzo świąteczna atmosfera gdyż już z daleko czuć można było zapach wuzetkowego tortu ^^ , na którym następnego wieczoru pojawiło się 7 świeczek.

W sobotni wieczór, gdy wulkan juz został zbudowany, a sale ozdobione na imprezę urodzinową przybyli w.w. goście i można było zobaczyć harcerzy ubranych tylko i wyłącznie w czarno-czerwone ubrania! Efekt był niesamowity, możecie mi wierzyć. :]

Wszyscy co się wydarzyło było związane z nasza drużyną i ten, kto ja odwiedził był dlatego, że chciał razem z nami świętować urodziny. Dh Krzyś z obecnego męskiego zastępu Fudzi powiedział, że bardzo się cieszy iż nasza drużyna ma ten numer i ze jest obecnie w drużynie bo nie każda drużyna może świętować urodziny, które odpowiadają jej numerowi drużyny. Ciekawe stwierdzenie i naprawdę bardzo się cieszę, że drużyna po czasach radości, smutku i radości i smutku jednak dotrwała i trzyma się dobrze :)

Na biwaku było 20 osób z obecnej drużyny, w tym 4 dostało barwy i 3 zostało dopuszczonych do złożenia Przyrzeczenia Harcerskiego, gratulujemy całej 7!!!
Na biwaku było 12 gości.

Wszystkim obecnym bardzo dziękujemy, za życzliwość, zainteresowania i najlepsze życzenia dla drużyny! Urodziny każdy z nas obchodzi w szczególnym dla nas dniu i taki właśnie dla Wulkanu jest 21 listopada co roku w jakiś sposób symbolicznie obchodzimy jego powstanie, narodzenie się pomysłu powstania drużyny i za to właśnie dziękujemy Justynie :)


Co Ty sądzisz o urodzinach?

A może chcesz złożyć 7 LDH życzenia? ;)



15 listopada 2009

Spontaniczność?

Spontaniczne działanie w grupie ludzi, którzy sa bardzo pozytywni jest naprawdę bardzo inspirujące. Nawet, gdy z początku wydaje sie, że coś nie wyjdzie, że się nie uda bo jest nas za mało, bo ktoś czegoś nie przyniósł, nie znalazł, sam zapomniał przyjść... To jednak zawsze znajdzie się ktoś kto da radę i podtrzyma Cię na duchu abyś się nie poddał i dał z siebie wszystko. Aby spontaniczne zachowanie przeradziło się w coś bardzo pozytywnego wystarczy się spotkać!

Zdjęcie zrobione przez Wiktorię Drozd.

Potrzeba naprwdę niewiele by dobrze sie bawić, bo wystarczy mieć odpowiednie towarzystwo! Tylko, czy aż?! Dzięki ludziom, z którymi współpracujemy, tudzież się przyjaźnimy, zadajemy i po prostu mamy z nimi kontakt posiadamy siłę do różnego rodzaju przedsięwzięć. To dzięku ludziom możmy robić to co lubimy, chcemy i dzięki nim mamy z kim to robić. Wszak atmosfera panująca w zespole jest podstawą dobrze zrobionego zadania.

A czy Ty lubisz spontaniczne sytuacje???

8 listopada 2009

Zastępowi

"Gdybym dziś mógł wybierać miejsce, które chciałbym zajmować w ruchu, to chciałbym byc zastępowym" - Robert Baden Powell

Coś jest w tym zdaniu, w tej funkcji i w ludziach, którzy ją pełnią. Trwa teraz kurs zastępowych i prowadziłam w ten weekend na nim zajęcia. Harcerze, których spotkałam są pewną śmietanką towarzyską. ;) Ich pozytywne nastawienie, energia i zapał do pracy i do zdobycia nowej wiedzy jest czymś na co miło popatrzeć. Kurs trwa, jeszcze szybko sie nie skończy bo warto jest się dobrze przygotować i posiadać tą wiedzę teoretyczną by móc ją później stosować.

Zastępowy to starszy brat, starsza siostra. Pomoże, gdy trzeba, wesprze, rozweseli, nauczy i będzie z Tobą!

Każdy kto już był kiedyś zastępowym wspomina te stare dobre czasy z łezką w oku. :) To więcej niż pewne.

A Ty co sądzisz o zastępowym?

1 listopada 2009

Telenty ;)

Rozwijanie swoich umiejętności jest bardzo ważnym elementem naszego życia. Czasami może niektórzy mają wrażenie iż niczego nie umieją zrobić naprawdę dobrze, ale przecież tak nie jest. Każdy znajdzie choć jedną rzecz, którą będzie robił dobrze i z wielka ochotą.

Szukanie takiej cechy, zalety czy po prostu uzdolnienia u każdego z Was wygląda inaczej. Lubicie robić inne rzeczy i dobrze Wam wychodzi ta indywidualność. I każdy ma odmienny talent!

Dla niektórych może się to okazać granie w piłkę nożną, śpiew, słuchanie innych i umiejętne doradzanie, sprawna ręka podczas operacji na otwartej klatce piersiowej, super dryg do prowadzenia samochodu, umiejętność zrobienia z niczego coś lub z pustej lodówki ugotować coś pysznego ;) itp.

Można by tego wymieniać i wymieniać ;).

Żeby odkryć swój talent trzeba próbować różnych rzeczy, nie poddawać się, gdy nam się coś nie uda, stawiać sobie trudne pytania, podejmować wiążące decyzje, i co najważniejsze szukać wytrwale. Bo jeśli się poddamy to nie odnajdziemy w sobie naszego talentu jednego, drugiego, piątego itd...

Życzę Ci powodzenia w szukaniu :)

A jak już znamy nasze talenty to należy o nie dbać tzn ćwiczyć sie w sztuce i nie zapominać o nich, próbować coraz nowych rzeczy związanych z tą dziedziną i odnaleźć w sobie uczucie pewności iż to co robimy jest naprawdę dobre i to lubimy :).

A jak Ci się idzie szukanie swojego talentu lub dbanie o niego?

25 października 2009

Trochę wędrownictwa

Kodeks Wędrowniczy

Być wędrownikiem to niemała sztuka, a dostępna tylko dla tych, którzy posiadają prawdziwie harcerską postawę. Wędrownikowi nie wystarcza znajomość miejsca zamieszkania, wędrownika ciekawi świat, wędrownik, patrząc w swą przyszłość, pragnie odnaleźć własną ścieżkę.

Wędrowanie to znacznie więcej niż przemierzanie kilometrów czy wytrwałość fizyczna. To sztuka wchłaniania życia, które nas otacza, to oczy i uszy otwarte, to tajemnica współodczuwania przyrody i człowieka. Wędrówką nie będzie przyspieszony tupot nóg, nadmiar krzykliwego humoru, lecz właśnie cisza wśród ciszy lasu, skupienie wobec wschodów czy zachodów słońca. To wyczucie wędrownik łatwo odszuka w sobie.

Wędrownik - jest zawsze gotów nieść pomoc.

Wędrownik - jest przyjacielem całego świata. Wędrownika ciągnie siła nieprzeparta w dal na coraz to nowe, nieznane szlaki, nie pozwala zastygnąć mu w wygodnym, osiadłym życiu, toczącym się zbyt wolno.

Wędrownik - spostrzega urok życia wszędzie, gdziekolwiek się znajdzie, gdyż odkrywa to, czego inni w pozornej monotonii codziennych dni dopatrzyć się nie umieją. Wędrownik zna radość trudnych zwycięstw, urok przyrody, piękno zdobywania samotnie niewydeptanych ścieżek.

Wędrownik - stale uprawia wędrówki, wędruje w zimie, w lecie, na wsi, w mieście, tropi miejsca, gdzie może być pożyteczny. Drogę jego wędrówki wyznaczają wartości zawarte w Prawie i Przyrzeczeniu Harcerskim.

Dewiza Wędrownicza

Wyjdź w świat, zobacz, pomyśl – pomóż, czyli działaj.

Ja już nie mam co pisać gdyż wszystko co powyżej jest napisane zostało od razu wytłumaczone. Każdy z nas odnajduje swój własny moment by stać się prawdziwym wędrownikiem. Kiedy to nastąpi będziesz o tym wiedzieć tylko Ty! Powodzenia w oczekiwaniu i życzę Ci żebyś wiedział kiedy ten czas nastąpi.


A Ty co chcesz dziś powiedzieć?

18 października 2009

Prawo Zucha

Prawo Zucha:

  1. Zuch kocha Boga i Polskę.

  2. Zuch jest dzielny.

  3. Zuch mówi prawdę.

  4. Zuch pamięta o swoich obowiązkach.

  5. Wszystkim jest z zuchem dobrze.

  6. Zuch stara się być coraz lepszy.

Zawsze mnie ciekawiło :). Zawiera ono w sobie podstawowe prawdy życiowe, którymi posługują się wszyscy lecz nie ubierają tego w słowa. 6 punktów czuli 6 wskazówek jak żyć by innym było z nami dobrze i przyjemnie oraz by starać się pracować nad sobą od dziecka, by być dzielnym i prawdomównym. Wszak istnieje powiedzenie czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąca.

To tak w skrócie o Prawie Zucha. Jest ono wg mnie napisane bardzo prostym i łatwym językiem, tak aby zrozumieli je wszyscy.

Co Ty myślisz o Prawie Zucha?

11 października 2009

Czemu stawiamy sobie wyzwania?



Każde wyzwanie pozwala nam pracować nad sobą. A ten właśnie rodzaj pracy nad sobą cechuje się pewnymi kryteriami, mianowicie:

Rozwój każdego z nas powinien być wszechstronny, intelektualny, społeczny, duchowy, emocjonalny i fizyczny.

Pytanie tylko czemu nasz rozwój powinien być oparty na kilku wartościach, choć ze sobą powiązanych to jednocześnie zupełnie innych od siebie. Żeby Wam to przybliżyć postaram się to wytłumaczyć.

Wszechstronność- każdy wie tak naprawdę co to znaczy. A mianowicie nie wolno nam patrzeć na życie tylko z jednej strony, musimy dostrzegać plusy i minusy wszystkiego co robimy. I zajmować się kilkoma rzeczami równocześnie. Nie możemy całe życie robić jednej rzeczy. Powinniśmy interesować się kilkoma rzeczami, i próbować to co raz nowych rzeczy. Uczymy się poprzez zdobywanie doświadczenia, a je zdobywamy poprzez próbowanie i tak można w koło Macieja ;)

Intelektualny- jeśli nasza głowa nie pracuje mówiąc bardzo kolokwialnie nie możemy się rozwijać w każdą stronę. Możemy jedynie się cofnąć w naszym rozwoju. On intelektu zależy bardzo dużo, jeśli się postaramy to możemy dużo osiągnąć, ale jeżeli nie chcemy myśleć, kombinować i szukać najlepszego rozwiązanie to lepiej od razu zacząć zbierać na trumnę...

Społeczny- dla mnie to dosyć oczywiste. Żyjemy w pewnym społeczeńskie, jesli nie będziemy z nim dobrze koegzystować to możemy się szybko pogrążyć. Jeśli współżyjemy z innymi na dobrych relacjach to jest nam o wiele łatwiej do czegoś dojść, bo prościej nam znaleźć ludzi, którzy by nam pomogli i zainteresowali się kimś ze swojego małego środowiska lokalnego. Bo to właśnie od niego należy zaczynać. Od środka szukać przyjaciół i ludzi gotowych do współpracy. Poznając swoje środowisko poznajemy też siebie i możemy się na coś przydać innym. A to bardzo ważne.

Duchowy- mówią, że każdy człowiek musi w coś wierzyć żeby było mu prościej żyć... Może coś w tym jest, jesli zawierzymy nasze życie Bogu łatwiej przyjmujemy porażki i sukcesy a nawet nasze nastawienie do świata staje się bardziej łagodne i przyjazne. Potrzebujemy czuć więzi z kimś wyżej od nas postawionym by było nam prościej. Nie każdy wierzy w Boga, ale jednak w coś wierzy dzięki czemu jest mu prościej. A jeśli nie próbowalibyśmy rozwijać naszej duchowości stalibyśmy się bardzo jałowi.

Emocjonalny- rozwój ten z pozoru może wydać się błahy lecz to nie prawda. Dzięki niemu dorastamy, zaczynamy w inny sposób dostrzegać nie które rzeczy, osoby czy też sytuacje. Nasze zachowanie staje się też inne z wiekiem. Uczucia, jakie się w nas rodzą są też przez każdego z nas odczuwane inaczej i należy uczyć się z nimi żyć. Wszak nie każde z nich jest pozytywne. Musimy żyć z zazdrością np, ale i z euforią czy też innymi negatywnymi i pozytywnymi uczuciami.

Fizyczny- ściśle wiąże się z naszym dorastaniem i sposobem życia. Możemy wybrać tryb bardziej lub mniej aktywny, wszystko zależy od nas.

Czemu stawiamy sobie wyzwania???

4 października 2009

Więzi...

Tworzenie się więzi międzyludzkich pomiędzy członkami zastępów czy też patrolów lub drużyn wydaje się być rzeczą całkowicie naturalną prawda? A czemu ważne jest to żeby harcerze z tej samej jednostki lubili ze sobą przebywać, rozumieli swoje żarty i chcieli spędzać ze sobą czas i po zbiórkach? Poznamy teraz jeden z celów ZHP.

Pozytywne relacje między tymi ludźmi prawdopodobnie są spowodowane przywiązaniem do tych samych wartości: wolności, prawdy, sprawiedliwości, demokracji, tolerancji i przyjaźni...

Wolność- można ją rozumieć różnorako. Wolność słowa, myśli, tworzenia i wyborów. Nike nas nie zmusza do niczego. Możemy zdecydować czy chcemy należeć do tej organizacji i akceptować zasady w niej panujące. Jeśli się godzimy to zostajemy tu i czasami musimy się podporządkować lecz i tak pozostajemy wolni, bo przecież nikt nie trzyma nas tu na siłę.

Prawda- jest tylko jedna. Jak dla mnie to nic dodać nic ująć ;)

Sprawiedliwość-
należy zachowywać się odpowiednio w stosunku do każdego. Nie osądzać, gdyż to nie nasze zadanie, a starać się żyć zgodnie z PH i własnymi przekonaniami. Nie spisywać nikogo na straty. I osądzanie zostawić tym, którzy zostali do tego powołani...

Demokracja- jest to jeden z systemów sprawowania władzy. Na różnych poziomach struktury ZHP jest on inaczej sprawowany lecz zawsze staramy się o to by były to rządy większości przy poszanowaniu praw mniejszości :D

Tolerancja-
nie oceniamy ludzi po wyglądzie, po tym jakiej muzyki słuchają, ze względu na ich wiatrę itd. Poznajemy ich i akceptujemy ich odmienność. Wszak każdy z nas jest wyjątkowy i różni się czymś od innych. A my potrafimy akceptować innych gdyż chcemy by i nas akceptowano.

Przyjaźń- to bardzo ważna relacja między dwojgiem ludzi, której nawiązanie trwa jakiś czas. Czasem wystarczą tygodnie, a czasem lata to za mało. Wszystko zależy od tego ile mamy lat i kogo uważamy za przyjaciela... To piękne uczucie jeżeli potrafimy o nie dbać i pielęgnować. A nawiązywanie przyjaźni z druhna z zastępu, czy tez z druhem z drużyny jest banalnie proste poprzez zdobywanie nowych doświadczeń, przeżywanie wspólnie ważnych chwil i dzielenie się ze sobą swoimi przemyśleniami...

A co Ty myślisz o pozytywnych relacjach między tymi ludźmi, które prawdopodobnie są spowodowane przywiązaniem do tych samych wartości: wolności, prawdy, sprawiedliwości, demokracji, tolerancji i przyjaźni?

27 września 2009

X Harcerski Rajd Puszczyk

trasa harcerska AUBADE 007!!!


4 dni wędrowania po Roztoczu już się skończyły. Teraz zostały nam już tylko wspomnienia i zdjęcia.
Trasa harcerska w sumie liczyła 17 osób. Niektórzy powiedzą, że to mało inny że całkiem sporo. Ale czy na pewno liczy się ilość? Może czasami, gdy jest bardziej kameralnie można zrobić coś więcej?

Operacja Aubade 007 zakończyła się, a jej tajni agencji są zadowoleni z przebiegu misji. W akcji tej brali udział James Bond, Detonator, laska Jamesa Bonda, Haker, Bodyguard i Mózg. Każdy z nich musiał wykazać się swoimi umiejętnościami, aby odnaleźć złodzieja obrazu.

Prócz nich ważną rolę pełnili informatorzy czyli James wszystkich Jamesów, Ojciec Jamesa i Pani H.


Harcerski wyjazd z bardzo ciekawymi ludźmi, zajęciami i rozmowami. Wędrówki po lesie, gdy można podziwiać piękno otaczającej nas przyrody są bardzo przydatne i należy patrzeć na nią tak długo jak się da, bo to dzięki niej jesteśmy tacy jacy jesteśmy...

Rozmowy z instruktorami i wędrownikami, zajęcia tylk odla komendantów i zastępów... Po prostu ;)



Mnie się podobało, a czy Ty chcesz coś powiedzieć?

20 września 2009

4 strony świata


Rok harcerski uważam za rozpoczęty. A jego początek otworzył apel drużyny, na którym zaczął się roczny turniej zastępów! I nie tylko... Gosia W. została zastępową Merapi, Kasia W. została zastępową Kamerunu, a Mateuszowi otworzono okres próbny w drużynie po raz drugi ;) jako iż wraca do nas z drużyny Sh.

Harcerze podczas gry dotyczącej 4 stron świata musieli się wczuć w różne role i im to wychodziło. Mieli tez zadanie specjalne, które wykonali bezbłędnie! Wszyscy już wiedzą jakie państwa znajdują się na południe, północ, wschód i zachód od Polski. Znają kilka ciekawostek odnośne każdego regionu. Gdy zbiórka się kończyła nie mogliśmy się rozstać, by pójść do domów.


Grę wygrał patrol o nazwie Helllena



A na koniec zrobiliśmy sobie zdjęcie z cyklu RODZINNIE ;)


A jak Ty rozpoczynasz rok harcerski?

13 września 2009

Zmiany

W życiu każdego człowieka, harcerza też przychodzi czas na zmiany. Czasem jest to zależnie od naszego wieku, a czasem od potrzeb...

Przechodząc do innej drużyny zmienia się z pozoru tylko kilka lecz tak naprawdę bardzo dużo rzeczy. Najważniejsze jest to, aby przechodząc do innej drużyny wiedzieć, że tego właśnie się chce. Zmiana otoczenia, a raczej środowiska powinna być spowodowana wewnętrzną potrzebą danej jednostki. Jeśli tak jest to pół sukcesu już mamy, a jeśli nie to mamy kilka opcji, co się stanie...

1) ktoś, przekona się do słuszności decyzji i jednak stwierdzi, że dobrze zrobił zmieniając najbliższe otoczenie i teraz jest mu lepiej
2) zechce wrócić na "stare śmieci" i kontynuować swój wcześniejszy żywot
3) znajdzie inną pasję
...

A jeśli wiesz, że podejmujesz właściwy wybór to gratuluję i ciesze się z Tobą z Twojego szczęścia. Ważne żeby robić w życiu to czego naprawdę bardzo się chce!


Co się stanie zależy od każdego z Was! To Ty kierujesz swoim życiem, popełniasz błędy i naprawiasz je. Decydujesz o tym co się wydarzy. Zależnie od tego co chcesz to właśnie to może okazać się planem na Twój jutrzejszy dzień. Zacznij myśleć o sobie i swojej przyszłości, o tym co chcesz i czego pragniesz. Życzę powodzenia w myśleniu ;)

A Ty?

6 września 2009

ZSRR i nie tylko...

Czasem, gdy mamy nadzieje na wspaniały dzień z drużyną, długo szykujemy się do jakiegoś wydarzenia i w końcu nadchodzi ten dzień, gdzie należy wsiąść na rower i pojechać na ZSRR, że coś wisi w powietrzu...

Zdjęcie zrobione przez Filipa Frąka

Słońce schowane za chmurami oraz silny podmuch wiatru, kilka telefonów od zmartwionych rodziców pogodą i informacji iż nie puszczą swoich dzieci na rajd to niestety trzeba go było odwołać :(...


Aczkolwiek skoro iż miał to być dzień poświęcony harcerstwu to taki właśnie pozostał...

Kilka godzin spędzonych z przyboczna i dwiema przyszłymi zastępowymi oraz jednym przyszłym kimś ;) Po mimo kilku sprzeczek oraz chwil pełnych irytacji po obu stronach to chciałam zauważyć iż RD to zespół, który tworzy.

Co Ty o tym sądzisz?

31 sierpnia 2009

sam. Katarzyna Banaszek





Kasia aktualnie jest przyboczna oraz podzastępową zastępu zastępowych Kamerun.

Kaśka w tej drużynie ma najdłuższy staż z wszystkich osób, które teraz do niej należą. Jest tu praktycznie od jej samego początku. Czyli prawie już 7 lat!

Prywatnie Bee uczęszcza do III LO do klasy II oraz w tym roku zaczyna jakże ciekawy przedmiot zwany filozofią ;) Uwielbia chodzić po górach oraz jeździć rowerem. A jej kolejną pasją jest gitara! To pierwsza osoba, która od zawsze w mojej pamięci potrafiła grac na gitarze.

W swej harcerskiej przygodzie Kasia odbyła już kilka funkcji, zaliczyła sporo wyjazdów i jest zadowolona, że pomimo czasem braku motywacji i chęci została i nadal jest w naszej drużynie.

Kaśka jest osobą raczej skrytą i zamkniętą, nie lubi współpracować z ludźmi, których nie zna i w swoim gronie zawsze potrzebuje bliskiej duszyczki. Wesoła, optymistyczna i z wielką nadzieją patrzy na otaczający ja świat. Dostrzega w nim to co ważne i piękne, a czasem też te najstraszniejsze rzeczy...

Kasia jest przy moim boku od momentu, w którym zostałam podzastępową zastępu Pogromni, z którego ona pochodzi ;) Od tamtej pory zawsze trzymałyśmy się razem, bo gdy ja zostałam zastępową ona została podzastępową itd. ;) Współpraca z Kasią jest prosta i przyjemna bo potrafimy się porozumieć czasem nawet bez słów ;)

A co Ty chcesz powiedzieć o Kaśce?

23 sierpnia 2009

III OZD

19-23 sierpnia '09r.

Zlot drużynowych właśnie dobiegł końca. . .

Kilka dni spędzonych wspólnie z drużynowymi i przybocznymi z naszego hufca oraz z wieloma, ale to bardzo wieloma innymi środowiskami daje bardzo dużo.

Co środowisko to obyczaj. Jest to bardzo, ale to bardzo widoczne. Nawet wśród drużynowych. Czasem posługujemy się nawet innymi narzędziami jeśli chodzi o pracę z drużynami/gromadami. Mamy bardzo odmienne zdania na niektóre tematy. Obietnica Zuchowa, Przyrzeczenie Harcerskie a nawet Zobowiązanie Instruktorskie wzbudzało wiele kontrowersji. Niektóre dyskusje nie miały żadnego zakończenie. Ich podsumowanie wyglądało mniej więcej w ten sposób. u Was robi się tak, a u nas tak...

Ale inne dyskusje miały więcej wniosków ;)

Każda ekipa zlotowa, każdy uczestnik, każde zajęcia, w których uczestniczyłam dawały mi bardzo, ale to bardzo wiele powodów do myślenia. Moment, w którym mamy okazję spotkać i poznać ludzi z podobnymi problemami w przybliżonym wieku oraz z pasją, którzy robią co to chcą robić i sprawia im to przyjemność jest bardzo motywująca. Każda osoba, z którą mogłam odbyć jakąś konwersację cała mi kolejne tematy do przemyślenia.

Każdy dzień tego zlotu można by podzielić na 2 etapy :) I to czas zajęć od 9:00 do 19:00. A po 19:00 działo się równocześnie wiele różnych ciekawych rzeczy m.in. koncert Wolnej Grupy Bukowina, kabaret DNO, kabaret mniej znanego zespołu, którego nazwy niestety nie pamiętam :( , koncert gore i koncert zespołu z wokalistą o imieniu Bartek ;) oraz imprez karaoke, ognisk, śpiewanek, party disco dance oraz wiele innych atrakcji. :)

Zajęcia każdy mógł wybrać samodzielnie, chodziliśmy tam gdzie odczuwaliśmy potrzebę być. Mogliśmy wybierać w olbrzymiej puli zajęć te na, które poszliśmy. m.in. o motywacji, o złej reputacji złości, o różach na mundurze (czyli o promocji i reklamie), pobudzających kreatywność, filcowaniu wełny, terapeutycznych właściwościach bajek czyli bajka dla dziecka bajka dla dorosłego, strzelnica, piłka nożna, afro dance i wiele wiele innych. Wypisywanie ich tu zajęło by bardzo dużo czasu i bardzo dużo miejsca ;)

Wyjazd uważam jak najbardziej do udanych. Znajomości zawarte podczas tego zlotu mam nadzieję zostaną nam w pamięci oraz, że będziemy utrzymywać choć niektóre znajomości :)

Andrzej Kosowski




Andrzej w drużynie jest od niespełna 2 lat i już jest zastępowym! To sukces w tak krótkim czasie dojść do takiej funkcji. Możemy mu pogratulować oraz być dumni, bo chłopak się stara tak jak może i chce to robić.

Zastęp, który prowadzi nazywa się Fudżi jest on dumny z tego. Członkowie zastępu są zadowoleni mając takiego zastępowego aczkolwiek jako wzór nie zawsze się sprawdza...

Andrzej idzie teraz do liceum, nie wiedząc czemu kupił sobie bęben i nie bardzo chce na nim grać tłumacząc się, ze brak mu wyczucia rytmu... Z tego powodu na wyjazdach drużyny gra na nim Marcin ;)

Andrzej cichy, spokojny i trochę zamknięty w sobie jest osobą, którą aż chce się poznać, aby zdradził nam swoje myśli.

A co Ty powiesz o Andrzeju?


16 sierpnia 2009

Marcin Piętas


Młody chłopak, który od pierwszej zbiórki w Wulkanie ciągle jest w tym samym zastępie. Fudżi to jego pierwszy i najukochańszy zastęp. Zawsze uśmiechnięty, bardzo radosny chłopak. Lubi się bawić i ciągnie za sobą chłopców z zastępu. Aktualnie podzastępowy tego zastępu.

Marcin zwany również Dodą od zimowiska w Lanckoronie nigdy nie zaśmiał się tak jak Doda po raz drugi i dzięki wyrażeniu swojej radości w tej sposób dh. Kasia Łopata nadała mu taka ksywkę wraz z dh. Kasią Dąbrowską (jeśli się mylę to mnie poprawcie ;)).

Stara się, jak mu to wychodzi? Bywa również. Każdy ma przecież wzloty i upadki, nikt nie jest idealny. Mam nadzieje, że Marcin uczy się na swoich błędach...

Gra również na gitarze jako kolejna osoba z RD, aktualnie gra lub uczy się grać na gitarze 5 osób z 7 osobowej RD :)

Marcin po mimo chęci do czynienia dobra ma brzydką tendencję, aby jednak zrobić coś na opak i inaczej niż trzeba było... Czemu? Taka osobowość ;)

Czy jest coś co Ty chcesz powiedzieć o Marcinie?

9 sierpnia 2009

Katarzyna Wójcik



Aktualnie chorąży zastępu zastępowych Kamerun oraz członek RD. A już niedługo zastępowa Kamerunu. Wszyscy z niecierpliwością czekamy, aż przejmie zastęp i wprowadzi swoje zmiany ;)

Kasia prywatnie uczęszcza do LO XXIII i zastanawia się na co chce iść na studia. A w drużynie? Planuje prace zastępu, dba o samorozwój- jest w trakcie ambitnej próby na samarytankę. Ma cele i wysoko postawiona poprzeczkę, ale ja w nią wierze i wiem, że sprosta! :)

Kasia jest osobą raczej nieśmiałą aczkolwiek, gdy pozwoli się komuś pozna zostanie tej ktoś oczarowany jej sposobem bycia oraz zachowaniem... ;) Jest bardzo kreatywna, gdy ma za zadanie wymyślić jakąś grę dla drużyny cała jej fabuła, wszystkie jej zasady są tworzone w jej głowie bez pomocy internetu chyba, że chodzi o jakieś obrazki ;P Choć ona jako jedyna (chyba, że o czymś nie wiem ;) ) osoba z naszej RD potrafi malować.



Swoją przygodę w harcerstwie zaczęła od zastępu Pogromni potem założyła zastęp Kamerun z pewnych przyczyn nie mogła go później prowadzić lecz po pewnego rodzaju przerwie wraca ona do zajęcia, które sprawiało i będzie sprawiać jej wiele radości, satysfakcji i spełnienia!

A co Ty powiesz o Kasi?

2 sierpnia 2009

Wiktoria Drozd

sam. Wiktoria Drozd
Swoją przygodę z Wulkanem zaczęła ok 3 lata temu, na początku była w TiaTii prowadzonej przez Katarzynę Łopatę, którą bardzo dobrze wspominamy. Pierwszy zastęp, pierwsze zbiórki i pierwsze wyjazdy przeżyła razem z tym zastępem oraz nadal czuje do niego wielki sentyment.

Aktualnie zastępowa zastępu żeńskiego Merapi oraz moja przyboczna.

Pozytywnie zakręcona, aktualnie radosna bardziej niż zwykle (wszyscy wiemy czyja to zasługa ;) ) ambitna, zorganizowana oraz bardzo chętna do pracy w drużynie. Chce tu być i działać jak nigdy dotąd... Po ostatnich wydarzeniach w drużynie po 15 sierpnia i nocce RD oraz kilku spotkaniach ze mną sam na sam nigdy wcześniej nie miała aż takiej motywacji, która jest potrzebna na cały ten rok. Na nową szkołę (LO IV) na nową funkcję (jest przyboczną od 15 sierpnia)... I na wiele innych aspketów życia codziennego.


Gdy ją o coś poprosisz zawsze zostanie to zrobione, lepiej czy gorzej... A w każdym razie najlepiej jak ona to potrafi, zawsze da z siebie wszystko. Czemu? Bo wie, że warto jest się starać by potem móc powiedzieć dałam z siebie wszystko i jestem z siebie zadowolona. By nie móc sobie niczego później zarzucić...



Co Ty chcesz powiedzieć o Wiki?

26 lipca 2009

Rada Drużyny


Rada Drużyny to zaprawdę ciekawa jednostka. Jej definicja wprost z wikipedii brzmi:

Rada Drużyny – organ występujący w drużynach harcerskich, starszoharcerskich i wędrowniczych. Powoływany jest przez drużynowego. W jej skład wchodzą zazwyczaj przyboczni, zastępowi i inni funkcyjni drużyny.

A ja chciałabym Wam przedstawić kolejno każdego z członków mojej RD. Kolejnośc tak naprawdę nie jest istotna. Najpierw wypisze skład całościowy, a potem kolejno dzień po dniu albo tydzień po tygodniu będe opisywała każdego z nich :)

Katarzyna Banaszek- przyboczna i chorąży drużyny oraz podzastępowa zastępu zastępowych Kamerun
Wiktoria Drozd - przyboczna i zastępowa zastępu żeńskiego Merapi
Małgorzata Wójcik - podzastępowa zastępu żeńskiego Merapi
Katarzyna Wójcik - członek RD, chorąży zastępu zastępowych Kamerun
Andrzej Kosowski - zastępowy zastępu męskiego Fudżi
Marcin Piętas - podzastępowy zastępu męskiego Fudżi

i już niedługo jeszcze jedna osoba, o której napiszę, gdy tylko zostanie ona członkiem RD mianowana rozkazem i wszystko będzie załatwione formalnie :)

pion. Małgorzata Wójcik



Swoją przygodę z ZHP zaczęła od zastępu Pogromni mniej więcej 3 lata temu. I od tej pory się rozwija się wszechstronnie! Stworzyła zastęp Merapi, który prowadziła, później prowadziła również Kamerun, a aktualnie jest podzastępową w Merapi! Jej kariera rozwija się stopniowo lecz pnie się coraz wyżej i wyżej na szczeblach naszej drużyny ;)

Uśmiechnięta, radosna, bardzo zastanawiająca osóbka, która nie jest jednoznaczna i czasami trudno ją rozszyfrować. Zazwyczaj wie czego chce i pragnie być zastępową! Niektórych marzenia się spełniają i ona już niedługo swoje zrealizuje.

Gosia z chęcią wyrusza teraz w nową drogę, która okazuje się być Liceum nr 2! Wyrusza w tą drogę z masą rzeczy, myśli oraz postanowień, które będą jej potrzebne w tej 3 letniej.

Co jej się uda zrealizować z postanowionych sobie celi pokaże tylko czas. A życzymy jej powodzenia!

Co Ty byś chciał powiedzieć o Gosi?