31 maja 2009

Biwak drużyny!

Kolejny biwak już minął, właśnie wróciłam z Wandzina, w którym odbył się biwak 7 LDH "Wulkan"!!!

Wokół mnie unosi się ciągle śmiech harcerzy, śpiew nas wszystkich zgromadzonych, a przede wszystkim wciąż widzę uśmiechnięte twarze harcerzy, kadry oraz siebie samej. Ten śmiech i ta radość odbijała się w naszych oczach pomimo zmęczenia po całym tygodniu zakończonego biwakiem, podczas którego jedna osoba dostała barwy, a jedna złożyła Przyrzeczenie Harcerskie. Dla obydwu tych osób ten biwak będzie zapamiętany bardzo, bardzo długo...

Ciężarówka uczestnicząca w Akcji pod Arsenałem oraz obok leżąca więźniarka.

Dużo zabawy, dużo śpiewu, dużo nauki a przede wszystkim dużo wspaniałych harcerzy!


Poznaj mnie po dłoniach!


Ten biwak był bardzo ważny dla wszystkich obecnych, dla każdego z jakiegoś innego powodu :)

Czemu dla Ciebie biwaki są ważne?

24 maja 2009

Biwak Rad Drużyn

Biwak Rad Drużyn, coś co nie zdarza się często, bo tylko raz do roku i też nie zawsze.

Na zdjęciu część ekipy biwakowej, zdjęcie zostało zrobione przez dh. Łukasza Głaza.


Chciałabym napisać wszystko co tylko było na tym biwaku, ale nie będzie to możliwe. Nawet jak bym opisywała wszystko to żeby poczuć ten klimat trzeba było tam być!

Ten biwak był mi bardzo potrzebny, dał mi wiele satysfakcji oraz powodów do śmiechu. Gdy mamy możliwość spotkania z ludźmi w naszym wieku, troszkę młodszymi lub troszkę starszymi ;) jak już padały te słowa w kręgu czujemy się szczęśliwsi.

Biwak ten dał mi bardzo dużo radości i jestem niezmiernie zadowolona z tego powodu. Przebywanie z harcerzami starszymi i wędrownikami (seniorami też;) ) jest bardzo potrzebne, ponieważ pozwala nam na wzajemne zmotywowanie się oraz wymianę naszych spostrzeżeń oraz doświadczeń.

Teatr
Dwa patrole, dwa przedstawienia. Całkowicie od siebie różne...
Od zera do bohatera

Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie


Inwencja twórcza harcerzy jest bardzo szeroko rozwinięta :) ĆWIR ĆWIR || psychodeliczna nuta



Podczas tego biwaku było dużo form ruchowych, m.in. chodzenie po linie, gra w gałę, gra w siatkówkę itd. Rywalizacja była zacięta, kobiety dobrze grają w nogę!!!


Zdjęcie robione przeze mnie, przedstawia rodzinna kolację :)

Jednym z ważnych wydarzeń stał się rodzinny grill dla wszystkich chyba po raz pierwszy w tak harcerskim gronie z taką atmosferą, z gitarą i z Michałem H., który śpiewał, jadł i grał równocześnie ;) I dzięki Ewelinie S. mogliśmy skonsumować frytki do tego. To prawdopodobnie była pierwsza i ostatnia taka kolacja.

Zdjęcie wykonane prze zemnie, głównie chciałabym pokazać tu Sylwie i Kasię, a Michał jest tu przy okazji ;)
(dobrzeee)

Choć nie wszyscy w tym uczestniczyli to na biwaku miało miejsce bardzo ważne wydarzenie...
Sylwia Kuzko oraz Katarzyna Wójtowicz złożyły Zobowiązanie Instruktorskie. W naszym harcerskim życiu część z nas dochodzi do tego momentu. Jest to bardzo ważne wydarzenie dla tej osoby, dla jej najbliższego otoczenia oraz dla całego Hufca. Gratuluję obydwu druhenkom oraz cieszę się, że mogłam uczestniczyć w ich kręgu...

Żałuję za to bardzo, że nie wziełam aparatu, gdy puszczaliśmy lampion chiński... Za to wspomnienia pozostaną!
Dziękuję Ol za zorganizowanie biwaku po mimo przeciwności losu.

Każdy biwak jest dla nas czymś nowym, może być to już 20 biwak, ale i tak znajdziemy w nim coś nowego dla siebie, czy to będzie jakaś zabawa, może jakaś osoba, nowe zachowanie czy też sytuacja. Sposób prowadzenia zajęć... Można by długo wymieniać.

Jak Ty przeżywasz swoje biwaki?

18 maja 2009

Nabór :)

Gdy po raz pierwszy przychodzi się na zbiórkę ma się mieszana uczucia. Nie wiadomo czego można się spodziewać. Podczas piątkowej zbiórki przyszli do nas nowi potencjalni harcerze. Przyszło ich tylko sześcioro, ale za to jakich ;)

Moją pierwszą zbiórkę pamiętam średnio. Nie mam pewności czemu tam poszłam...
Wiem natomiast, że odmieniło to całe moje życie i już zostałam harcerką na zawsze.

Oczywiście nie każdy chce, nie każdemu się może tu spodobać... Lecz ten kto pozostanie nie będzie żałował!

A Ty pamiętasz swoją pierwszą zbiórkę?

PS. Przepraszam za spóźnienie. :(

11 maja 2009

Czasem jedna rozmowa potrafi dużo zdziałać i pomóc zrozumieć. Niedopowiedziane zdania też mają w sobie móc twórczą... Gdy je pozostawimy to może uda się komuś dostrzec jakąś cześć dla siebie w słowach naszych, które są niewypowiedziane wprost... Chwila na przemyślenia oraz na spojrzenie co już za nami a co dopiero przed nie jest konkretnym momentem w naszym życiu. Czasem to styczeń, czasem marzec, czasem nasze urodziny, czyjaś śmierć lub ślub... Moment jest odpowiedni tylko po głębszym zastanowieniu. Ale najważniejsze jest to, aby dojść do odpowiednich wniosków. Czy zastanawiając się nad tym co osiągnęłam w życiu przez prawie 19 lat życia, 12 lat nauki, 6 i pół roku bycia w harcerstwie mogę powiedzieć, że czegoś żałuje?


Ja nie żałuję. A Ty?

4 maja 2009

8 punk PH

8. Harcerz jest zawsze pogodny.

Bardzo lubię ten punkt Prawa Harcerskiego. Z kilku powodów... Po pierwsze jest zdrowy, śmiech to zdrowie, uśmiech na naszej twarzy powoduje też uśmiech na czyjejś twarzy i generalnie łatwo się szerzy :) Ponadto odnajdywanie czegoś pozytywnego we wszystkim jest bardzo przydatną umiejętnością, a nie każdy to potrafi... A my się tego uczymy :)


Bo nie zawsze mamy chodzić uśmiechnięci. Wiadomo, że nie zawsze mamy dobry dzień, czasem jakaś sytuacja losowa spowoduje, że na naszej twarzy uśmiech zagościć nie będzie chciał ale jak wiecie jest takie powiedzenie: czasem słońce czasem deszcz i raz pod wozem raz nad wozem. Powiedzeń znajdzie się jeszcze mnóstwo ale te osobiście lubię :)

Czy Ty zawsze starasz się być pogodny?