28 czerwca 2010

Festyn dla dzieci

Lublin Śródmieście gromadka dzieciaków, która nie ma co ze sobą zrobić w wolnych chwilach i z chęcia zapisałaby by się do harcerstwa. To ich słowa! Dzieci ze szkoły 24-tej poszukują drużyny harcerskiej...

Festyn (nasz punkt) choć spontanicznie przygotowywany w ciągu półotorej dnia to udany! Skakanie na linie, uznawanej za skakankę było atrakcją nawet dla Pana na rowerze! :P Kilka naszych propozycji, które trafiły do gustu dzieciaków i ich uśmiechy po tym wykonaniu zadania jak też i po pobiciu rekordu w skakaniu, który wyniósł 152- gratulację dla Ingi!

Wszyscy harcerze, którzy przyszli pomóc pokazali naszą organizację z dobrej strony bo tylko dzięki pokazywaniu publicznie kim jesteśmy, co robimy, co możemy i dlaczego zajmujemy się wychowaniem młodych ludzi jesteśmy tu wartościowi. Dziękuję wszystkim biorącym udział w tej akcji.

Najbardziej w festynie podobała mi się bezpośredniość ludzi, oni przychodzili zaczynali rozmawiać i bawili się z nami i młodzi i starzy. I każdy się uśmiechał do każdego :).

A co Tobie najbardziej się podoba w festynach w mieście?

6 czerwca 2010

I-S W K

Integracyjno Szkoleniowy wyjazd kadry naszego hufca miał miejsce w Motyczu Leśnym od 3 do 6 czerwca 2010 roku. Uczestniczyli w nim drużynowi i instruktorzy działający w naszym środowisku jak też gość, który jest specjalistą nie związanym z naszą organizacją na co dzień zajmujący się coachingiem.

3 dni, które spędziliśmy w gronie instruktorskim dały wszystkim dużo powodów do refleksji. Napełniły nasze głowy pomysłami i nowymi sposobami na komunikację z innymi osobami. Praca wychowawcza mająca miejsce w ZHP jest pracą z grupą, ale też indywidualnie z każdym harcerzem. Sposobów tej pracy jest kilka a my mieliśmy okazję poznać nowe.

Zajęcia "ja jako lider", "coaching w pracy wychowawczej" "jak uniknąć harcerskiego (i nie tylko) wypalenia?" jak też inne czyli śpiewanki i gra nocna odpowiadały potrzebom uczestników i kadry, której bardzo dziękuje za przygotowanie tego wyjazdu! Zadania zespołowe, w parach i indywidualne wszystkim dały dużo satysfakcji z rozwiązania ich i z poradzenia sobie z problemami związanymi z ich zakończeniem. Czas poświęcony na rozmowach indywidualnych i grupowych pozwolił na bliższe poznanie siebie nawzajem jak też na dobrą zabawę.

Grillowanie z gośćmi i jedzenie jakiego jeszce na żądnym biwaku nie było to coćczego jeszcze nie było! Jakość posiłków była tak duża, że od samego patrzenia wszyscy się najadali ;). Biwak ten byłjednymzlepszych na jakich byłam w moim harcerskim stażu.

A jak Ty wspominasz swój najlepszy biwak?