3 lipca 2010

ZSRR

Zastępowy Superowy Rajd Rowerowy!
To nic, że padał deszcz na przemian z nim świeciło słońce z tego powodu dzień i rajd zaliczamy do udanych. Bo czy stoi coś na przeszkodzie? Nawet kontuzja nie jest powodem do uznania tego dnia do "złych" dni...


Zawsze mówię, że współpraca popłaca! :)

Choć było nas mało to mieliśmy okazję do zrobienia kilku rzeczy razem. Wspólnie dlatego też każdy był zaangażowany! Ponowne wykonywanie pewnych czynności też przyniosło widoczne efekty ;)
Sezon wakacyjno-harcersko-wyjazdowy uważam za otwarty!


Bawić można się w każdym wieku! :)

A jaki Ty masz sposób na wakacje?

28 czerwca 2010

Festyn dla dzieci

Lublin Śródmieście gromadka dzieciaków, która nie ma co ze sobą zrobić w wolnych chwilach i z chęcia zapisałaby by się do harcerstwa. To ich słowa! Dzieci ze szkoły 24-tej poszukują drużyny harcerskiej...

Festyn (nasz punkt) choć spontanicznie przygotowywany w ciągu półotorej dnia to udany! Skakanie na linie, uznawanej za skakankę było atrakcją nawet dla Pana na rowerze! :P Kilka naszych propozycji, które trafiły do gustu dzieciaków i ich uśmiechy po tym wykonaniu zadania jak też i po pobiciu rekordu w skakaniu, który wyniósł 152- gratulację dla Ingi!

Wszyscy harcerze, którzy przyszli pomóc pokazali naszą organizację z dobrej strony bo tylko dzięki pokazywaniu publicznie kim jesteśmy, co robimy, co możemy i dlaczego zajmujemy się wychowaniem młodych ludzi jesteśmy tu wartościowi. Dziękuję wszystkim biorącym udział w tej akcji.

Najbardziej w festynie podobała mi się bezpośredniość ludzi, oni przychodzili zaczynali rozmawiać i bawili się z nami i młodzi i starzy. I każdy się uśmiechał do każdego :).

A co Tobie najbardziej się podoba w festynach w mieście?

6 czerwca 2010

I-S W K

Integracyjno Szkoleniowy wyjazd kadry naszego hufca miał miejsce w Motyczu Leśnym od 3 do 6 czerwca 2010 roku. Uczestniczyli w nim drużynowi i instruktorzy działający w naszym środowisku jak też gość, który jest specjalistą nie związanym z naszą organizacją na co dzień zajmujący się coachingiem.

3 dni, które spędziliśmy w gronie instruktorskim dały wszystkim dużo powodów do refleksji. Napełniły nasze głowy pomysłami i nowymi sposobami na komunikację z innymi osobami. Praca wychowawcza mająca miejsce w ZHP jest pracą z grupą, ale też indywidualnie z każdym harcerzem. Sposobów tej pracy jest kilka a my mieliśmy okazję poznać nowe.

Zajęcia "ja jako lider", "coaching w pracy wychowawczej" "jak uniknąć harcerskiego (i nie tylko) wypalenia?" jak też inne czyli śpiewanki i gra nocna odpowiadały potrzebom uczestników i kadry, której bardzo dziękuje za przygotowanie tego wyjazdu! Zadania zespołowe, w parach i indywidualne wszystkim dały dużo satysfakcji z rozwiązania ich i z poradzenia sobie z problemami związanymi z ich zakończeniem. Czas poświęcony na rozmowach indywidualnych i grupowych pozwolił na bliższe poznanie siebie nawzajem jak też na dobrą zabawę.

Grillowanie z gośćmi i jedzenie jakiego jeszce na żądnym biwaku nie było to coćczego jeszcze nie było! Jakość posiłków była tak duża, że od samego patrzenia wszyscy się najadali ;). Biwak ten byłjednymzlepszych na jakich byłam w moim harcerskim stażu.

A jak Ty wspominasz swój najlepszy biwak?

30 maja 2010

KD

Gratuluje wszystkim, którzy ukończyli kurs drużynowych w ten weekend i już część z tych osób w najbliższym czasie będzie miała okazję wykorzystać nabyte umiejętności w pracy na funkcji drużynowego. A inni też wykorzystają swoją wiedzę tylko na innych funkcjach :) 

To czas nowych wyzwań, który rozpoczął się w momencie podjęcia decyzji i trwa do dziś i trwać długo jeszcze będzie. Życzę wytrwałości i dużo satysfakcji z pełnienia służby. Okres bycia drużynowym jest jednym z przyjemniejszych momentów bycia w harcerstwie. Życzę więc wszystkim, którzy nimi będą w przyszłości dużo satysfakcji, motywacji, pomysłów i odpowiedzialnej kadry, która będzie tak samo zaangażowana w działalność drużyny, realizacji i wysoko postawionych celów żeby naprawdę trudno było je osiągnąć bo te sprawiają najwięcej przyjemności! Powodzenia! 


A Ty czego życzysz drużynowym?

24 maja 2010

Biwakujemy



Kolejny biwak drużyny, następnie miłe chwile spędzone z harcerzami. Jak to powiedzieli obecni biwak był ładny i miły. Mogą świadczyć o tym ich wiersze, które poniżej przedstawiam:

Witaj w Starościnie, gdzie trek Ci zginie
Głosi na płocie tabliczka
Choć napis ten jest sroki
To każdy kto w progi
Starościna zawita
Będzie wiedział, że dobrze trafił
Starościn choć mały, to zawsze wspaniały
Bo piękna jest wieś ta malutka

- - - - - - - - - - -

W naszym pięknym Starościnie jest jak w rodzinie!
Nawet komar brzmi w tej wiejskiej trzcinie!
W pięknym Starościnie chleb mamy i się na niego wkoło rzucamy!
Gdy piekarnie otworzyli wszyscy się dookoła zachwycili!
Chleby pieką ciągle w koło, żeby było nas wesoło!
Gdy najstarszy człowiek we wsi smacznie sobie śpi,
Gdy dostanie tego chleba zaraz najdzie go potrzeba,
Oczywiście: na dokładkę chleba!!!

Wiersze tworzyli patrolami, gdy Starościn poznawali.

Wszystkim zaangażowanym organizację tego biwaku serdecznie dziękuję i gratuluję dobrej roboty! Wszystkim pozostałym obecnym dziękuję za to, że byli i czekamy wszyscy na Zastępowy Superowy Rajd Rowerowy! Już wkrótce.

A Ty?

17 maja 2010

Być wędrownikiem...


Wędrownikiem nie staje się z dnia na dzień. Jest to proces, który przychodzi w pewnym momencie naszego życia. Czasami trzeba go tylko dostrzec. Poczytać kodeks i poczuć dewizę we własnym życiu i przy okazji wykonać pewne zadania. Wędrując i mając czas praktycznie nieograniczony jak też i swobodę działania można sobie pozwolić na spokojne rozmyślania czy też rozmowy na nurtujące tematy. Zobaczyć miejsce w którym jest się potrzebnym. Poprzez wędrówkę możemy sprawdzić siebie i poczuć czym jest prawdziwe wędrowanie pokonując swój lęk przed nocnym lasem i przed zimową wędrówką albo samotnym chodzeniem po ciemnym lesie. Być wędrownikiem to nie tylko przez swoje czyny pokazywać że się nim jest. Trzeba to też czuć.

Być wędrownikiem to dla mnie szukać ścieżki swojego życia a jak już się ją odnajdzie to trzymanie się jej i kroczenie z pewnością i pewnym poczuciem swojej roli w społeczeństwie. I chęcią realizowania się w różnej formie.

A wg Ciebie kim jest wędrownik?

2 maja 2010

W24

Wędrownicze 24 godziny spędzone w Poleskim Parku Narodowym :)

Bardzo spontaniczny wyjazd. Poznanie lepiej wędrowników z naszego hufca, przywitanie się z wiosną nocnym spacerem na ambonę i obserwowanie gwiazd. Śpiewy z gitarą przy ognisku wszystko to kojarzy mi się z ostatnim piątkowo-sobotnim wyjazdem wędrowniczym. Wszystkie zdarzenia minionych godzin wspominam bardzo miło i wiarą na powtórkę w czerwcu w liczniejszym gronie. ;)


Wiele pomysłów, kilka rozmów, pare piosenek i dużo uśmiechu. Ciepła, pierwsza tego roku noc pod namiotem. Dlaczego? BO WARTO!

Wyjdź w świat, zobacz, pomyśl – pomóż, czyli działaj.
A Ty?