Kolejny biwak drużyny, następnie miłe chwile spędzone z harcerzami. Jak to powiedzieli obecni biwak był ładny i miły. Mogą świadczyć o tym ich wiersze, które poniżej przedstawiam:
Witaj w Starościnie, gdzie trek Ci zginie
Głosi na płocie tabliczka
Choć napis ten jest sroki
To każdy kto w progi
Starościna zawita
Będzie wiedział, że dobrze trafił
Starościn choć mały, to zawsze wspaniały
Bo piękna jest wieś ta malutka
- - - - - - - - - - -
W naszym pięknym Starościnie jest jak w rodzinie!
Nawet komar brzmi w tej wiejskiej trzcinie!
W pięknym Starościnie chleb mamy i się na niego wkoło rzucamy!
Gdy piekarnie otworzyli wszyscy się dookoła zachwycili!
Chleby pieką ciągle w koło, żeby było nas wesoło!
Gdy najstarszy człowiek we wsi smacznie sobie śpi,
Gdy dostanie tego chleba zaraz najdzie go potrzeba,
Oczywiście: na dokładkę chleba!!!
Głosi na płocie tabliczka
Choć napis ten jest sroki
To każdy kto w progi
Starościna zawita
Będzie wiedział, że dobrze trafił
Starościn choć mały, to zawsze wspaniały
Bo piękna jest wieś ta malutka
- - - - - - - - - - -
W naszym pięknym Starościnie jest jak w rodzinie!
Nawet komar brzmi w tej wiejskiej trzcinie!
W pięknym Starościnie chleb mamy i się na niego wkoło rzucamy!
Gdy piekarnie otworzyli wszyscy się dookoła zachwycili!
Chleby pieką ciągle w koło, żeby było nas wesoło!
Gdy najstarszy człowiek we wsi smacznie sobie śpi,
Gdy dostanie tego chleba zaraz najdzie go potrzeba,
Oczywiście: na dokładkę chleba!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz